Są w Polsce miejsca, które aż proszą się o to, by przejechać je na rowerze. Takie, gdzie asfalt wije się między górami lub jeziorami, gdzie każdy zakręt odsłania nowy widok, a każdy podjazd sprawdza charakter. Tegoroczny cykl ORLEN Lang Team Race to właśnie podróż przez trzy takie światy – dzikie Bieszczady, kolarskie Podhale i falujące Kaszuby.
Cykl ORLEN Lang Team Race 2026: LINK DO ZAPISÓW
- 16 maja – ORLEN Lang Team Race Hotel Arłamów
- 8 sierpnia – ORLEN Tour de Pologne Amatorów BUKOVINA Resort – Memoriał Ryszarda Szurkowskiego
- 19 września – ORLEN Lang Team Race Bytów
Arłamów – tam, gdzie ciszę przerywa tylko szum opon
Sezon zaczyna się w miejscu, które wydaje się stworzone dla kolarzy. Arłamów to nie tylko punkt na mapie Bieszczad, ale przede wszystkim przestrzeń – szeroka, zielona i zanurzona w pięknie natury. Drogi wiją się tu jakby specjalnie pod koła szosówek, a ruch samochodowy jest mniejszy niż gdziekolwiek indziej w kraju.
Nad wszystkim góruje Hotel Arłamów – dziś nowoczesny kompleks sportowy, kiedyś pilnie strzeżony ośrodek rządowy. Historia tego miejsca jest niemal tak niezwykła jak krajobrazy wokół. Dziś zamiast polityków pojawiają się tu sportowcy, a podjazdy w okolicy znają już uczestnicy poprzednich edycji ORLEN Lang Team Race.
Jazda w tych okolicach wciąga od pierwszych metrów. Las podchodzi pod sam asfalt, widoki otwierają się nagle, a cisza jest tak głęboka, że słychać własny oddech. To idealne miejsce, by rozpocząć kolarski sezon – wymagające, ale jednocześnie dające poczucie wolności, którego trudno szukać gdzie indziej.
Bukowina Tatrzańska – miejsce ostatecznych rozstrzygnięć
Jeśli Arłamów jest dziki, to Bukowina Tatrzańska jest kolarsko bezwzględna. Tu nie ma przypadkowych podjazdów – każdy ma swoją legendę, każdy potrafi zaboleć. W sierpniu amatorzy staną na trasie, która od lat decyduje o losach Tour de Pologne UCI WorldTour.
Bazą wydarzenia jest BUKOVINA Resort – miejsce doskonale znane kolarzom. Stąd najbliżej na słynne „ściany”, które potrafią zweryfikować nawet świetnie przygotowanych zawodników. Gliczarów, Wierch Rusiński, Harnaś – te nazwy w kolarskim świecie wypowiada się z mieszaniną respektu i fascynacji.
To wyścig szczególny także dlatego, że rozgrywany jako Memoriał Ryszarda Szurkowskiego przypomina o historii polskiego kolarstwa i jego największych bohaterach. Jednocześnie pozwala każdemu poczuć się przez chwilę jak zawodowiec walczący na trasie narodowego touru. Rano możesz zmierzyć się z tą samą trasą, na której po południu będą ścigać się najlepsi kolarze świata.
Bukowina w sierpniu żyje rowerami. Na podjazdach stoją tłumy kibiców, na zjazdach słychać szum kół, a w powietrzu unosi się atmosfera wielkiego kolarskiego święta.
Bytów – kaszubska opowieść na finał
Na koniec peleton przenosi się na północ, do Bytowa – miejsca, które zaskakuje każdego, kto myśli, że Pomorze jest płaskie. Kaszuby falują, podjazdy pojawiają się nagle i równie nagle znikają, a rytm jazdy nie pozwala na chwilę dekoncentracji.
Nad miastem góruje potężny Zamek w Bytowie, przypominający, że historia tych ziem jest równie bogata jak krajobraz. Trasy prowadzą przez jeziora, lasy i niewielkie miejscowości, gdzie czas płynie wolniej, a kibice dopingują z przydomowych ogrodów.
Finał w Bytowie ma w sobie coś symbolicznego. Po górskich zmaganiach przychodzi etap wymagający sprytu, dynamiki i siły do samego końca. To zupełnie inne kolarstwo – mniej heroiczne, bardziej taktyczne, ale równie emocjonujące.
Podróż, nie tylko wyścig
ORLEN Lang Team Race to nie jest zwykły cykl startów. To podróż przez trzy oblicza Polski i trzy sposoby przeżywania roweru. Od bieszczadzkiej ciszy, przez tatrzańskie ściany, po kaszubskie pagórki – każdy znajdzie tu coś, co zostanie z nim na długo po przekroczeniu linii mety.
„Kolarstwo to nie tylko rywalizacja – to przygoda i sprawdzian dla samego siebie. Zapraszam wszystkich, którzy chcą poczuć emocje wyścigu – niezależnie od doświadczenia. Wsiadajcie na rowery i do zobaczenia na starcie!” – zachęca Czesław Lang.
